Założenie rodziny
[edytuj] założenie rodziny Magdalena Torbianka córka
Wybranką Antoniego Kucharczyka na żonę była Magdalena Torbianka – córka bogatego kmiecia, będącego wójtem Paszkówki. Nazywał ją "Magdusią", znał ją od dzieciństwa. Jak opowiadają ludność w Paszkówce, grał uprzednio na jej chrzcinach i miał chyba zakomunikować wtedy, iż zostanie jego żoną jak dorośnie. Magdusię uwielbiał całe życie, poświęcając jej dużo lirycznych utworów poetyckich. Małżeństwu sprzeciwiali się nie zważając na to jej rodzice, którzy znaleźli dla niej innego kandydata na męża – bogatego rzeźnika i handlarza świniami z Krakowa, którego jej osoba nie chciała. Po stronie Jantka działali niestrudzenie swaci, m.in. Lucjan Rydel. Rodzice Torbianki ulegli dopiero, jak ta oświadczyła:
za żadnego masarza i handlarza nie pójdę, tudzież jak mnie nie dadzą za Jantka, to się utopię.Wesele odbyło się w 1905 r. Magdalena miała wobec tego 17 lat, zaś Antoni 31. Na wesele do Paszkówki zjechali goście z Krakowa, z Bielska, tudzież nawet ze Lwowa – stolicy Galicji, ponadto uczestniczyło w weselu wielu właścicieli okolicznych dworów. Wśród obecnych był również Józef Śliwa, który po latach opisał atmosferę tamtego wydarzenia:
Jesienią 1905 roku odbył się ślub Jantka z 17-letnią Magdusią Torbianką, najurodziwszą dziewczyną w okolicy. Nie brakło i mnie na weselu, które odbywało się tuż tuż naszego domu. Poleciałem za matką, która była koleżanką szkolną Jantka. pośród wieloma znakomitymi gośćmi był Lucjan Rydel z żoną, ubraną w śliczny strój krakowski. Oboje bawili się z w ogólności weselnikami prowadzili negocjacje z chłopami. Sąsiadki zwróciły na mnie uwagę, iż chociaż jestem mały, przecież czytam uprzednio dobrze. Rydel dał mi jakiś wiersz do przeczytania. test wypadł pomyślnie i od pani Rydlowej dostałem coś dobrych cukierków. wieczorem na wesele przybył ks. Stojałowski. tata mój mówił do matki, iż przemawiał on niezmiernie rewelacyjnie i wszystkim obecnym rozdawał obrazki przedstawiające Polskę w kajdanach, z modlitwą za Ojczyznę.[2]Na swój ślub Jantek stworzył specjalny suita sceniczny. Nosi on nazwa Wesele Magdusi, tudzież rozpoczyna się powitaniem drużbów – na melodię Krakowiaczek jeden. Okoliczni ziemianie i księża pomagali Kucharczykowi w zakładaniu ogniska domowego. Na zagospodarowanie się osoba duchowna arcypasterz Bilczewski ze Lwowa przysłał mu zapomoga płatniczy w kwocie 22 koron z dedykacją: Na szybkę w oknie, którą Jantek z Bugaja będzie poglądał za Magdusią. W reportażu zamieszczonym w "Ilustrowanym Kurierze Codziennym" z dnia 18 czerwca 1934 r. Ludwik Tomanek napisał m.in., iż jedna z córek Kucharczyka została laureatką konkursu na w najwyższym stopniu swojską piękność. współzawodnictwo zorganizowała "Ilustracja Łódzka". Zwyciężyła jej osoba 1800 rywalek.